21.01.2019 Dziś imieniny Agnieszki, Jarosława, Nory


Żywność ekologiczna - warto kupować?



Posty:
137

Zastanawiam sie czy tak naprawdę warto kupować żywność ekologiczną. Chodzi mi głównie o warzywa i owoce. Skąd mam mieć pewność, że marchewka pochodzi właśnie z ekologicznej uprawy, a nie z przydrożnego pola?

Szczerze mówiąc nie orientuję się jakie są ceny takich warzyw? Domyślam się, że dużo większe i jestem ciekawa czy warto wydawać tyle kasy na coś co może być zwykłą marchewką?

 


---------------------
Reklama - czytaj dalej poniżej



0

Komentarze

Posty:
108
nie związana/y ze służbą zdrowia

ja kupuje w sklepie ze zdrowa zywnoscia,przywozi je jakis gospodarz zajmujacy sie gosp.ekolog,w siateczce z tymi warzywami jest informacja skad i od kogo,mysle,ze musza byc lepsze od tych sklepowych i wcale nie sa duzo drozsze np.za 1kg marchwi  czy pietruszki placilam 3 zl,ale niestety sklep mam daleko i tylko raz w tyg.przywoza i bardzo male ilosci takze jak mam szczescie to akurat trafie na nie,moj szwgier smieje sie ze mnie,ze pojdzie kupic mi marchew wybrudzi w blocie i sprzeda mi jako ekologiczna,on w to nie wierzy,ale wole kupic taka ekol. tym bardziej,ze nie place nie wadomo ille

Posty:
137
0

No to rzeczywiście niedrogo. Spodziewałam sie 2 razy tyle;) Ostatnio zaczęłam interesować się swoją dietą i jakością żywności i w sumie myślałam o tej ekologicznej. Tylko nie mam pojęcia jak sprawdzić czy mnie nie oszukają w sklepie. Takie wrzywa mają mieć jakiś atest czy coś  w tym stylu? Bo to, że ktoś napisał skąd pochodzi to jakoś mnie nie uspokaja. Ktoś sprawdza takie uprawy czy rzeczywiscie są ekologiczne?

Posty:
16
nie związana/y ze służbą zdrowia

Wychowałam się na wsi i w sumie mam takie troche sceptyczne podejście do tych ekologicznych upraw, ponieważ mojaja mama jaka sadziła w ogórdku marchewkę, z reguły była ona dość marna a do tego niegdy nie przetrwała  dłużej niż do połowy zimy, gdyż pierzchniała. Więc tak z przymróżeniem ka traktuje to, że w sklepach ekologicznych jest coś zupęłenie ekologicznego, jak nie sypną trochę czegosć do wzrastaania albo póxniej czegoś do przechowywania tych warzyw to one nie przetrwają.

Choć moze sie mylę?

Posty:
108
nie związana/y ze służbą zdrowia

nie wiem tego na 100 % czy nie oszukuja,ale slyszalam,kiedys w tv ze raczej tego nie robia bo sa wysokie kary dla sprzedawcy jezeli okarze sie,ze to nie ekol.babka z tego skl.dala mi rowniez taka gazetke z jakich upraw i regionow pochodza te warzywa,slyszalam,ze w tesco tez takie warzywka mozna kupic,ale ja mam daleko ten hipermarket wiec raz wzyciu tam bylam wieki temu,ale jak juz pisalam mimo,ze nie ma pewnosci to i tak wole takie warzywki bo nie sa drogie a moze okaze sie ze jednak lepsze a te ze sklepow to napewno sa gorsze i nawozone swinstwami,ja tam moge jesc obojetnie jakie,chodzi mi tylko zeby dziecko nie jadlo tych trucizn,bo i nie dosc co mieszkam na slasku,mieso tez jest doprawiane to jeszcze te warzywa i dlatego chce sie troszke przezucic na kielki bo to bobma witamin,hoduje juz rzezuche bo tez zdrowa.pozdrawiam

Posty:
108
nie związana/y ze służbą zdrowia

eliska byc moze masz racje,no ale co my mozemy na to poradzic,lepiej takie troche doprawiane niz te ogromnie doprawianie,a tak wogole to zazdroszcze tym co mieszkaja na wsi,ja tez mieszkalam do 6 r.zycia a teraz na wstretnym slasku :-(a ta marchew co ja kupuje to jest takia marnawa a pietruszka to byla ekstra marna hehe

Posty:
24
nie związana/y ze służbą zdrowia

w sumie to ta żywnośc ekologiczna, na pewno jest bardziej ekologiczna niż w dużych marketach, gdzie jedna marchewka waży ponad pół kilograma (autentycznie ostatnio taką kupiłem, na pewno bez wspomagaczy nie urosła), ale nie dajmy się zwarjować, nie tylko jedzenie nas truje, zanieczyszczenai środowiska też...

A tak jeszcze wracajac do tych kiełków, podziwiam ludzi, którzy potrafią jeść tą trawę:):)

Posty:
108
nie związana/y ze służbą zdrowia

no a ja widzialam chyba pol kilowa cytryne,niormalnie gigant,prawie jak arbuz,a co do kielek no za dobre to one nie sa,jak bylam mloda i ladna hehe to sobie takie robilam,ale to bylo 100 lat temu,a teraz znowu sprobuje jak dostane sie do tego sklepu z kielkami bo jest kilometry ode mnie,jak sie doda do czegos to sa zjadliwe!!!

Posty:
137
0

Verita, skoro zaczynasz "przygodę" z kiełkami to polecam lekturę ciekawego wątku:

http://www.ochoroba.pl/grupy/kielki-pomysly-na-przepisy-ich-wlasciwosci

A dzisiaj przejdę się do sklepu ze zdrową żywnością i obczaję jak wygląda wybór warzyw i owoców.

Pozdrawiam

Posty:
24
nie związana/y ze służbą zdrowia

W sumie to ciekawe, bo cytryny nie risną u nas i co oni musieli dać, żeby taka urosła. Moze to jakaś cytryna modyfikowana genetycznie, tak zwane GMO?

Posty:
108
nie związana/y ze służbą zdrowia

dzieki daria za info ,zaraz sobie sprawdze,kurcze siedze przy tym komputerze a dziecko bez obiadu,ale nie moge sie oderwac,pewnie masz racje Maks bo bez pomocy by taka nie urosla.ok obowiazki mnie wzywaja


Na ten temat:


Wiedza użytkowników:

badania (64)
choroby (416)
ćwiczenia (13)
diety (50)
intymnie (61)
leczenie (117)
lekarze (9)
leki (64)
operacje (10)
placówki (10)
porady (409)
prośby (1)
przepisy (58)
urazy (18)
wypadki (32)
zabiegi (36)




Realizacja stronki: openBIT