19.07.2019 Dziś imieniny Alfreny, Rufina, Wincentego


Co robię źle?



Posty:
2

Witam! Mam 22 lata 1,61 cm wzrostu i ważę z 63 kg. Chciałabym schudnąć tak do 55 kg czyli tyle ile powinnam ważyć przy swoim wzroście. A więc tak jak jadam i co jadam

Jem tylko czarne pieczywo- razowe bądź bułki sojowe, szynka zazwyczaj z kurczaka, trochę sera żółtego, dużo owoców i warzyw. Piję wodę, herbatę bez cukru no i kawę z łyżeczką cukru i melkiem dużo nabiału jogurtó, rezygnuje z ziemniaków, makaronu( oczywiście jem je czasami ale nie często), ostatnio jem warzywa na patelnię z kawałkiem ryby, piersi z kurczaka lub kiełbasą.

 

Śniadanie zależy np. 2 kromki chleba z serem i szynką+ kawa, lub jogurt+ kawa  czasami płatki na mleku

Potem jak idę na zajęcia na uczelnię to raczej nie jadam nic. potem wracam do domu to jest obiad. zdarzają się kotlety, pierogi, kurczak zupy itp. ale staram się nie jeść takich rzeczy i sama sobie gotuje

Staram unikać się słodyczy chociaż jest to ciężkie.

I potem jest problem z kolacją- wiem że nie powinno się jeść po 18 czy 19? ale ja potrafię nawet o 22 coś podjeść co prawda jest to np. jabłko czy 2 mandarynki, albo jogurt no ale mimo wszystko nie powinnam jeść. Nie wiem co mam zrobić żeby przystosować żołądek do niejedzenia po tej 19. może jakieś wskazówki? Plus może jeszcze jakieś wskazówki co do odżywiania się? Chciałabym przez miesiąc schudnąć oczywiście przy tym ćwiczę, ale nie widze efektów co zrobić? 

 


---------------------
Reklama - czytaj dalej poniżej



nie związana/y ze służbą zdrowia

Komentarze

Posty:
38
nie związana/y ze służbą zdrowia

Cześć,

Akurat rozmawiamy o odchudzaniu tutaj w drugim temacie. http://www.ochoroba.pl/grupy/jak-schudnac-brak-motywacji 

Może zapoznasz się z tymi opisami tam. Nie chce się już powtarzać, bo dopiero co napisałam w tym drugim temacie jak ja schudłam, ale ja bym zadała Ci na wstępie pytanie, ile dziennie zjadasz kalorii? Czy wiesz ile zjadasz? Ważne jest też, ile zjadasz węglowodanów w dziennej diecie.

Co do jedzenia na noc, to wszystko zależy od tego, o której się kładziesz spać. Jeżeli o 22, to rzeczywiście tak o 19, przed 20, powinnaś zjeść ostatni lekki posiłek. Ale jak się kładziesz spać później, to absolutnie bez sensu jest nie jeść od 18-19.

Ja wieczorami sobie zawsze jakieś parowane warzywka zjadam. Surowe może być bardziej ciężko strawne. Ew. pije sobie szklaneczkę kefirku, który sobie sama robie.

Posty:
3
nie związana/y ze służbą zdrowia

A po co do tego wszystkiego kawa??? chyba, że zbożowa, to .. jeszcze jakoś da się zaakceptować..

 

Poza tym takie jedzenie nie dostarcza wszystkich niezbędnych składników odżywczych i - przede wszystkim - powinnaś jeść tyle, żeby się najeść. Nie przeżreć, tylko faktycznie zaspokoić głód, w przeciwnym wypadku organizm traktuje taką sytuację, gdzie są niedobory kalorii jako stan 'wojny' - i magazynuje wszystko co się da w postaci tłuszczu. Między innymi.

Jedzenie powinno być urozmaicone - twarogi (i niekoniecznie chude, bo tłuszcz zwierzęcy wzbrew obecnej modzie jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu - w tym do przyswajania witamin takich jak A, D, E, K), pomidory, cebula, czosnek (sprzyja obniżeniu poziomu cholesterolu), różne warzywa, mięso również ciemne (wołowina chuda), warzywa powinny być duszone,  jeśli jadasz szynkę - to taką, która nie zawiera dużo konserwatnów i solanki, a najlepsza jest taka własnej roboty - upieczona w piekarniku z dodatkiem ziół, tudzież - schab pieczony. I podstawa - ograniczyć ilość spożywanej soli. Z doświadczenia wiem, że można szybko zejść ze zbędnych kilogramów, jeśli odstawić sól, która zatrzymuje dużo wody w organizmie - i stąd m.in. taka waga.

 

Co jeszcze - zrób badania. Zbadaj tarczycę, bo ta często jest powodem dla tycia (niedoczynność). I w ogóle hormony. Dodatkowo warto zrobić badanie kału na obecność grzybów (candidas albinicas), i warto tez przeprowadzić jakiś detox, bo duża zawartość toksyn sprzyja tyciu.

 

Posty:
165
nie związana/y ze służbą zdrowia

@ Madchen - Witaj na forum! Ciekawy wpis :)

Tak tylko sobie myślę, że jak ona ma 22 lata, to pewnie szynki sama nie upiecze. Młode dziewczyny dziś nie specjalnie są zainteresowane wysyłkiem w kuchni.

Ja też mam problemy z tym, żeby sobie wędliny sam zrobić i po prostu je wyeliminowałem. Nie jadam żadnych wędlin, bo te dobrej jakości są bardzo drogie. Jadam wędliny, które czasami dostaje od familii, która właśnie sama piecze.

Tłuszcz zwierzęcy niezbędny? Zgadzam się, obejrzałem niedawno bardzo ciekawy film pod tytułem "Grubsi nie głupsi" (jest na youtube), o znaczeniu tłuszczy zwierzęcych w naszej diecie. Polecam!

Odn. soli, ja kiedyś wyczytałem, że jemy za mało soli. Więc po okresie ograniczania, znowu zacząłem solić. Ale chyba mi to nie służyło, potem znowu wyczytałem, że właściwie w pieczywie i niektórych gotowych produktach, jest tyle soli, że w zupełności to wystarczy. Więc nie używam już soli w ogóle. Da się do tego przyzwyczaić, a teraz, jak np. dostanę przesoloną jajecznicę przygotowaną przez kogoś, to czuje wysoki dyskomfort. Eliminowanie takich ostrych przypraw sprawia, że poznajemy prawdziwy smak potraw.

 

Posty:
2
nie związana/y ze służbą zdrowia

Nie rozumiem tego wszystkiego. Nie jem słodyczy w ogóle od ok 2 tygodni, ani fast foodów, staram się jeść 5 posiłków dziennie, na podwieczorek lub 2 śniadanie, np. jakiś owoc jak banana czy jabłko albo jogurt, jem tylko czarne pieczywo, pije dużo wody, staram się jeść mało, ostatnio chodziłam na spacery ok. 3 godzinne, teraz znów zaczynam ćwiczyć, a dziś się ważyłam u siostry i ważę 64 kg :O gdzie nie wiem jak to możliwe bo jeszcze niedawno ważyłam 62, a teraz się tak jakby odchudzam i ważę więcej? Kolacje jem ok 20:20 później nie podjadam... Nie wiem o co chodzi... Jestem załamana tym co się dzieje, tak jakbym tyła zamiast schudnąć, może waga jest zła? Ale raczej nie bo moja siostra dobrze waży na niej/./

Posty:
3
nie związana/y ze służbą zdrowia

Moja poczta odbierała powiadomienia o nowych wpisach jako spam.. No i przez to nie widziałam odpowiedzi...

Tak więc spieszę odpowiedzieć na wpisy:)

 @Martio - również witam serdecznie:) I dokładnie z tą solą - odkąd używam głównie soli morskiej (całkiem jeszcze nie wyeliminowałam, ale morską uznałam za mniejsze zło, które stopniowo będę ograniczać) - to wszystko smakuje zupełnie inaczej. Nawet słodycze, które czasem zjadałam, wydają się bardziej słodkie, co jest już w ogóle ewenementem;) Jeśli chodzi o pieczenie mięs, to jest to prostsze niż ich smażenie:) Bo po zrobieniu prostej marynaty i odczekaniu min godziny (ja zostawiam mięso na noc, a czasem na 2 dni nawet), to pieczenie to już tylko 1-2 godziny, zależności od gatunku mięsa, wielkości i wagi:) A takie mięso później bardzo długo można trzymać w lodówce i wciąż się będzie nadawało do jedzenia:)

 

@alcia_124. Moja Droga. Żeby dieta przynosiła efekty, to po pierwsze - trzeba sobie odpuścić to całe ważenie:) Waż się raz na tydzień, raz na miesiąc nawet, ale nie codziennie. Wystarczy, że się nie załatwisz, więcej napijesz, albo zważysz wieczorem a nie rano na czczo i różnice mogą być kolosalne! I po dwóch tygodniach stosowania diety nie osiągniesz od razu spektakularnych wyników, ponieważ organizm się musi przestawić na nowe tory. Nikt nie obiecywał, że w tydzień schudniesz 10 kg. Musisz przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość i pozwolić ciału wrócić do równowagi. Na Twoim miejscu, gdzie jeszcze gospodarka hormonalna Ci się kształtuje - nie szukałabym również diet cudownych, gwarantujących szybkie zrzucenie wagi, bo najczęściej ludzie wracają w równie szybkim tempie do poprzedniej wagi po zakończeniu diety-cud. A Ty przecież dążysz do trwałych zmian, prawda?:)

I chyba najważniejsze - nie chodzi o to, by w ogóle mało jeść. Masz jeść tyle, żeby zaspokoić głód. Jeśli zjesz banana, ale nadal będziesz głodna, to znaczy, że dla organizmu to oznacza stan alarmowy 'uwaga! czas kryzysu, zatem trzeba odkładać wszystko co otrzymujemy w postaci tłuszczu na lepsze czasy'. I tak - zamiast chudnąć, paradoksalnie będziesz tyła. Pamiętam, że jako dziecko ilościowo jadłam tyle co mój tata, który jest .. dużym facetem jeśli chodzi o wielkość brzucha;) a cały czas byłam chuda:) A jak zaczęłam zmniejszać ilość jedzenia - automatycznie zaczęłam tyć, dopóki się nie unormowalo wszystko.

 I.. zrób badania. Bo to bardzo ważne, żeby wykluczyć choroby metaboliczne. Możesz też pryz okazji zrobić testy, czy dobrze tolerujesz gluten (można mieć bezobjawową alergię, a z tego tytułu mogą się pojawiać liczne problemy innego rodzaju - np z przyrostami wagi i rozwaleniem układu odpornościowego i hormonalnego).


Na ten temat:


Wiedza użytkowników:

badania (64)
choroby (416)
ćwiczenia (13)
diety (50)
intymnie (61)
leczenie (117)
lekarze (9)
leki (64)
operacje (10)
placówki (10)
porady (409)
prośby (1)
przepisy (58)
urazy (18)
wypadki (32)
zabiegi (36)




Realizacja stronki: openBIT