Nie wiem jak wy, ale ja jestem chorobliwie zazdrosna. Najczęściej to o mojego narzeczonego. Czasem zastanawiam się, czy on to w ogóle wytrzyma. Gdy nie odbiera telefonów, myślę, że jest z inną i potem robię mu wyrzuty. Oczywiście potem okazuje się, że miał wyłączony głos lub był w supermarkecie i nie słyszał. Zapewnia mnie, że jestem jedyna. I wierze mu, tylko jak sobie poradzić z tym co jest w środku? Czasem mnie to wręcz paraliżuje. Zdarza mi się sprawdzać jego rzeczy. Wiem, że to złe ale nie umiem się powstrzymać. Macie podobnie?
--------------------- Reklama - czytaj dalej poniżej
Pati, masz całkowitą rację! Bardzo trafnie to ujęłaś! DZIĘKUJĘ!
Zarówno Twoje słowa jak i mamy agi bardzo mnie poruszyły. Dzięki dziewczyny, dzięki Wam zrozumiałam, że moje zachowanie jest bardzo niebezpieczne!
Nie wiem jak wy, ale ja jestem chorobliwie zazdrosna. Najczęściej to o mojego narzeczonego. Czasem zastanawiam się, czy on to w ogóle wytrzyma. Gdy nie odbiera telefonów, myślę, że jest z inną i potem robię mu wyrzuty. Oczywiście potem okazuje się, że miał wyłączony głos lub był w supermarkecie i nie słyszał. Zapewnia mnie, że jestem jedyna. I wierze mu, tylko jak sobie poradzić z tym co jest w środku? Czasem mnie to wręcz paraliżuje. Zdarza mi się sprawdzać jego rzeczy. Wiem, że to złe ale nie umiem się powstrzymać. Macie podobnie?
---------------------
Reklama - czytaj dalej poniżej