21.01.2019 Dziś imieniny Agnieszki, Jarosława, Nory


Chce dużo schudnąć ale nie wiem jak.



Posty:
5

Witam.

Mam 22 lata, od zawsze miałam problem z nadwagą ale teraz doszłam do tragicznaj wagi, obecnię warzę 108 kg przy wzroście 170 cm i nie wiem jak się zabrać za odchudzanie. Próbowałam troche ćwiczyć ale niestety nie każde ćwiczenia mogę wykonywać, mam problemy z kręgosłupem i stawem biodrowym. 

Moja wcześniejsza nadwaga mieściła się w 10-15 kg, ale jakiś 3 lat zaczęłam strasznie tyć po zrobieniu badań okazało się że mam niedoczynność tarczycy co było powodem nagłego tycia (tak powiedzieli lekarze) gdy zaczęłam brać leki waga stanęła w miejscu lecz znów od około pół roku zaczęłam tyć, więc zrobiłam kolejne badania i okazało się iż hormony płciowe szaleją które też mogą się przyczynić do mojego tycia.

Chciałam kupić sobie jakiś sprzęt do ćwiczenia ale nie wiem jaki był by dla mnie dobry no i niestety nie mogę sobie pozwolić na nic drogiego.

Była bym bardzo wdzięczna za pomoć i rady jak zrzucić te kilogramy, motywacji mi nie brakuję, przynajmniej tak mi się wydaje.


---------------------
Reklama - czytaj dalej poniżej



nie związana/y ze służbą zdrowia

Komentarze

Posty:
5
nie związana/y ze służbą zdrowia

Nikt nie pomoże?

Posty:
1
nie związana/y ze służbą zdrowia

Cześć,

bardzo fajnie,że masz motywację żeby się "za siebie wziąć". Czy masz już odpowiednio dobraną dawkę leków? Pytam, bo nie chciałabym żebyś się zniechęciła do odchudzania, nie widząc efektów.

Ja widzę taki plan:

1-uregulowana sprawa z lekami hormonalnymi

2-dieta ustalona z profesjonalnym dietetykiem (zdaża się że endokrynolog jest też dietetykiem, spytaj się swojego lekarza)

3-ćwiczenie fizyczne najprostsze i najskuteczniejsze przy odchudzaniu, czyli marsz, a później marszobieg.

Nie wiem czy wiesz, że tkankę tłuszczową najefektywnie się spala przy równomiernym niewyczerpującym wysiłku. 

Jeżeli chcesz łagodnie, ale skutecznie schudnąć przynajmniej raz dziennie min 30 min energicznie spaceruj. I nie zapominaj o piciu wody z cytryną.

Nigdy nie doprowadzaj się do zadyszki - spaceruj w takim tempie,żeby serce żywo biło ale tchu ci starczało.

Jak tylko poczujesz się na siłach zacznij truchty. Truchtaj aż poczujesz że jest ci niekomfortowo - tracisz oddech, gubisz rytm etc. Truchtaj baaaardzo spokojnie i uważnie patrz pod nogi. Nie przeciążaj się podbieganiem pod górkę czy z górki.

Rób na przemiennie trucht i marsz.

Niech to się stanie twoją codzienną rutyną. Zobaczysz że waga zacznie spadać:)

Pamiętaj, że musisz delikatnie forsować swoje ciało, bo ma spory "nadbagaż".

Zrównoważony ale regularny wysiłek.

Mi to dało więcej niż jakiekolwiek aerobiki.

Polecam też spinning, czyli jazdę na rowerach stacjonarnych. Małe obciązenie

dla kręgosłupa przy duzym wysiłku dla organizmu. No i super szybka poprawa kondycji.

No i się rozpisałam. Pozdrawiam i trzymam kciuki!!!

Natalia 

Posty:
5
nie związana/y ze służbą zdrowia

Witam i dziękuję bardzo za odpowiedź.

Więc tak, leki biorę od ponad 2-óch lat w tym dwa razy miałam zmienianą dawkę.

 Do najbliższego dietetyka niestety mam dość daleko bo około 50 km więc nie za bardzo mam możliwość tam jechać.

Co do marszów to niestety z tym będzie problem bo jak już mówiłam mam problemy ze stawem biodrowym, po godzinnym spacerze z dzieckiem wracam do domu i się ruszyć nie mogę bo mnie boli, więc po takim marszu przypuszczam że mogło by być jeszcze gorzej.

Mam zamiar kupić orbitrek lub rower stacjonarny ale właśnie zastanawiam się co będzie lepsze na spalenie tłuszczu no i nie bedzie za bardzo obciążało mojego stawu biodrowego, może ktoś doradzi? Lub poleci jeszcze coś innego :)

Posty:
165
nie związana/y ze służbą zdrowia

Lukresja,

na Twoim miejscu nie zastanawiałbym się tylko po prostu bym zaczął jakikolwiek ruch, oczywiście biorąc pod uwagę ograniczenia.

Natomiast jeżeli masz problem ze stawem biodrowym, i to Ci ogranicza ruch, to zacznij moim zdaniem od tego problemu. Może potrzebny jest jakiś zabieg, może rehabilitacja?

Ciężko jest Ci polecić jakiś ruch przy takiej kontuzji. Możesz sobie zrobić krzywdę.

Utrata wagi jest dość prosta przy zdrowym organiźmie. Niestety nie wiem jak to wygląda przy  niedoczynności tarczycy. Tu konieczna jest pomoc specjalistów.

Ja bym też szukał metod alternatywnych, jakiś ziół, innych metod aby tą tarczycę normować. Nie dałbym sobie wmówić, że to jest nieuleczalne :) Organizm ludźki jest niesamowity i potrafi wiele sam uzdrowić.

Posty:
5
nie związana/y ze służbą zdrowia

Niedoczynność tarczycy jest nie wyleczalna, można tylko hormony normować lekami.

Problem ze stawem biodrowym mam od urodzenia niestety nie do wyleczenia.

No a problemy z kręgosłupem mam odkąd urodziłam dziecko..

 

Przez niedoczynność tarczycy przytyłam prawie 30 kg ;( niestety takie uroki tej choroby, jednym się obiawia "skutek uboczny" drugim nie.

 

Co do ruchu to spaceruje codziennie z dzieckiem, ale to nic nie daje, co najwyżej ból stawu :(

Posty:
165
nie związana/y ze służbą zdrowia

Lukresja,

ludzie wychodzą ze śmiertelnych chorób, znikają im nowotwory, objawy zanikają. Nie wierzę, że niedoczynność tarczycy nie może Ci minąć :) Rozumiem, że medycyna tego nie wyjaśnia ale również nie potrafi wyjaśnić tych poważniejszych przypadków. Szukaj, wierz, że możesz się wyleczyć, pointeresuj się medycyną nastawioną na poszukiwanie przyczyny - dlaczego występuje niedoczynność.

Co do bioder, to też nie do końca rozumiem. Czy na pewno byłaś u wszystkich specjalistów, że to jest tak na 100 % potwierdzone, że problemy są niewyleczalne. 

Niestety na prawdę ciężko Ci coś doradzić, bo z takimi schorzeniami to musisz uważać z tą aktywnością.

Musisz na razie szukać takich obciążeń, które nie będą naruszać ani kręgosłupa ani bioder. Nie wiem, może jakiś steper do marszu w miejscu. Biodra nieco mniej pracują.

Może naciąganie. Może joga, która uwzględnia różne schorzenia a polega m.in. na napięciach mięśni. Można ćwiczyć w ten sposób bardzo stacjonarnie.

A dieta to wyłącznie do ustalenia ze specjalistą.

Choć tutaj były już dyskusje o diecie w niedoczynności tarczycy.

http://www.ochoroba.pl/grupy/dieta-w-niedoczynnosci-tarczycy 

 Tu o roli jodu w diecie 

http://www.ochoroba.pl/4989-dlaczego-jod-jest-tak-wazny-dieta-w-nadczynnosci-tarczycy 

Tu jest tekst jednej z użytkowniczki, cierpiącej na niedoczynność tarczycy:

http://www.ochoroba.pl/2712-badania-czynnosciowe-tarczycy-jak-zbadac-nadczynnosc-lub-niedoczynnosc

A tu artykuł o diecie w NADczynności tarczycy autorstwa dietetyka. Może poglądowo się przyda.

http://www.ochoroba.pl/2712-badania-czynnosciowe-tarczycy-jak-zbadac-nadczynnosc-lub-niedoczynnosc

Posty:
5
nie związana/y ze służbą zdrowia

U mnie niedoczynność tarczycy jest dziedziczna, jak dotąd spotkałam się z przypadkami w których osoby były podleczone nie brały leków przez kilka miesięczy czy lat ale po jakimś czasie choroba wraca i znó trzeba btrać leki. Po prostu organizm źle pracuje i bez leków sobie nie radzi.

 

Dziękuje za linki, przydatne informacje tam znalazłam.

Posty:
165
nie związana/y ze służbą zdrowia

Lukresjo,

życzę Ci w takim razie dużo, dużo zdrowia. mam nadzieję, że uda Ci się osiągnąć cele - tzn schudnąć, a ze zdrówkiem będzie lepiej!

A za linki nie ma za co :) Niestety tylko tak mogłem pomóc.

 


Na ten temat:


Wiedza użytkowników:

badania (64)
choroby (416)
ćwiczenia (13)
diety (50)
intymnie (61)
leczenie (117)
lekarze (9)
leki (64)
operacje (10)
placówki (10)
porady (409)
prośby (1)
przepisy (58)
urazy (18)
wypadki (32)
zabiegi (36)




Realizacja stronki: openBIT