
Przede wszystkim zastanów się dlaczego twój syn wybucha taka złością? Czasami warto przeczekać to, a do tego pooglądaj mozę super nianie ona ma fajne sposoby:)
Pani Beato,
może Pani działać:
* zanim dojdzie do wybuchu
* w trakcie wybuchu
* po jego zakończeniu
Z wielu powodów interweniowanie w trakcie wybuchu jest zadaniem trudnym, ponieważ wybuch budzi wiele emocji zarówno u rodzica, jak i u dziecka. Gdy już dojdzie do wybuchu, należy pamiętać o jednej ważnej zasadzie: uwaga rodzica jest zawsze dla dziecka nagrodą . Oznacza to, że im bardziej zwracamy na "wybuch" uwagę, tym bardziej go nasilamy. Należu więc unikać wzroku, nie rozmawiać, wyjść z pokoju i czekać aż Jaś się uspokoi. Koniecznie trzeba dokonać unieruchomienia, jeśli dziecko może zrobić sobie krzywdę. W przypadku unieruchomienia ważne by także nie zwracać na syna uwagi (milczeć, odwrócić wzrok).
Aby zmniejszyć częstość pojawiania się takowych wybuchów należy zwrócić uwagę na to, co dzieje się przed samym wybuchem złości, a także zastosować pewne konsekwencje po zakończeniu wybuchu.
Wybuch mogą poprzedzać różnorakie sytuacje. Gdy nauczy się Pani rozpoznawać te wyzwalacze, konieczne jest dostrzeżenie oznak zbliżającego się kryzysu.
Bardzo często wybuch złości poprzedzają negatywne emocje, które dziecko odczuwa. Gdy czuje się czymś rozdrażnione należy zauważyć i zaakceptować jego uczucia - ma prawo być złe, smutne czy rozczarowane tak jak każdy dorosły. Dostrzeżenie takich emocji może spowodować, że w dziecku opadnie napięcie, a w rezultacie nie dojdzie do wybuchu.
Można próbować obniżyć napięcie również w inny sposób - znaleźć wspólnie akceptowalne metody rozładowania energii (np 10 podskoków). Jest to też moment na to, by ustalić granice - które z zachowań dziecka są oczekiwane, a które są nie do przyjęcia.
Gdy nie uda się zapobiec wybuchowi, to po jego wystąpieniu powinno nastąpić:
*odesłanie dziecka, np. do innego pokoju - służy to wyrównaniu poziomu emocji dorosłego i dziecka. Warto zaznaczyć, dlaczego dziecko ma być odesłane, jednak proszę nie zapominać o zapewnianiu dziecka o własnych uczuciach - zwłaszcza, gdy dziecko posiada niską samoocenę.
*posprzątanie przez dziecko tego, co nabałaganiło podczas wybuchu -Czasem warto też, by dziecko odkupiło z własnych kieszonkowych zeszyt, który podarło lub czytało z podartej książki. Taka konsekwencja będzie dla dziecka przykra, ale uzmysłowi, że nie warto następnym razem niczego niszczyć.
*przeproszenie - jest to czynność, której dzieci bardzo nie lubią, dlatego konieczność oficjalnych przeprosin będzie konsekwencją, którą dziecko na pewno zapamięta. Przeproszenie powinno dotyczyć wszystkich osób, które brały udział w wybuchu.
Życzę wytrwałości i konsekwencji w działaniu,
Marika Wrońska
psycholog
Moja siostra korzysta głównie z odsyłania swojej córki do pokoju, coś w stylu karnego jeżyka. Ale trudno jej być konsekwentną w stosunku do niej. Myślę, że to bardzo trudne umieć zachować zimną krew, unikać wzroku itp.
Kiedyś byłam świadkiem jak dziecko w progu wejścia do marketu, położyło się na ziemi, zaczęło wrzeszcząc i płakać (chyba mama nie chciała mu czegoś kupić. Byłam pełna podziwu dla matki, bo stała z boku i spokojnie rozmawiała z koleżanką. Dziecko jak zobaczyło, że matka nie zwraca uwagi w trimiga przestało płakać i wróciło do matki. Więc chyba czasami na wybuchy złości naszych pociech potrzebna jest po prostu anielska cierpliwość :)
Moim największym błędem jest w takim razie sprzątanie po dziecku. Zawsze mi go szkoda, gdy mnie przeprosi, dlatego potem sprzątam sama. Może rzeczywiście warto zmienić kolejność: najpierw sprzątanie, potem przeprosiny z jego strony.
Mam kilka sposobów dla mam dzieci wybuchających złościa, na szczęście u mnie te czasu już poniekąd minęły:)
Chcesz szybko zakończyć atak furii dziecka,przeczekaj,zachowaj spokój.Wiem,że to trudne,ale to jedyny sposób.
Małe dziecko wyślij do swego pokoju,na 5 minut,przez ten czas będzie pamiętało,że nabroiło,a ty się wyciszysz.Oboje ochłoniecie i będziecie mogli spokojnie porozmawiać o tym,dlaczego zostało ukarane.
Zawsze dziecko powinno przeprosić!
Pamiętajmy,chwalcie wasze dzieci,nagradzanie przynosi lepsze efekty niż karanie."NIE"to słowo,nie może być nadużywane,pozostaw je na naprawdę trudne sytuacje,np.zagrażające jego bezpieczeństwu,lepiej odwróć uwagę malucha(patrz jaki piękny motyl!).
Nie możemy krzyczeć na małe dziecko,to tylko sprawi,że przestraszone zacznie głośniej krzyczeć.
NIE BIJ!!!Rozmawiając patrz w oczy,mów spokojnie,ale stanowczo.Zawsze pamiętajmy,aby nie zawstydzać dziecka przy babci,czy cioci opowiadając jak to zbiło ulubioną paterę do ciasta,nawet jeśli wydaje się nam,że ono nie słyszy.Każde pouczenie powinno zakończyć nasze zapewnienie o miłości i przytulenie-BEZ WZGLĘDU NA WIEK!
Dzięki Małgoniu :-)
Zaczęłam stosować niektóre rady, gdyż miałam okazję przeżyć już jeden wybuch złości od momentu opublikowania mojego pierwszego postu. Moje dziecko przeżyło szok, gdy przestałam zwracać na nie uwagę. Potem jeszcze hasło "Posprzątaj to co zniszczyłeś" - mój Jaś nie dowierzał chyba. Ale poczułam, że odnosi się później z respektem do tego co mówię.
Mam nadzieję, że ukrócę tym samym jego niewłaściwe zachowanie.
Pani Beato,
gratulacje! Najtrudniejszy, ale i najważniejszy jest pierwszy krok.
Proszę jeszcze pamiętać, aby komunikaty kierowane do dziecka były krótkie, jasne i treściwe. Proszę postarać się unikać również słowa "Nie" - zdania dobrze jest przeformułowywać na pozytywne. Przykładowo: Komunikat "Nie biegnij tam" zamieńmy na "Stop" albo "Zatrzymaj się". Takie komunikaty zdecydowanie bardziej trafiają do naszych pociech.
Z pozdrowieniami
Marika Wrońska
psycholog
Dzień dobry wszystkim Mamom i Tatom,
jestem ciekawa czy macie może jakieś sprawdzone metody radzenia sobie w trakcie wybuchów złości u Waszych pociech?
Mój sześcioletni Jaś od czasu do czasu wpada w szał. Jaś tupie, rzuca się na ziemię, drze wszystko co mu przyjdzie pod ręce (zeszyty książki, rzuca zabawkami). Już siły nie mam żeby za nim to wszystko sprzątać. Często też mówi do mnie w obraźliwy sposób. Jest niemiły, a ja mam wyrzuty sumienia, że jestem złą matką.
Co mogę w takiej sytuacji robić, żeby takie sytuacje były jak najrzadsze?
---------------------
Reklama - czytaj dalej poniżej