16.09.2019 Dziś imieniny Jagienki, Kamili, Korneliusza


wegetarianizm i rozne pyt.!!!dot.dziecka



Posty:
108

mam pyt.dot.wegetarianizmu,chcialabym wiedziec cos na ten temat,chcialam zrezygnowac z dawania dziecku mieska,ale wlasnie nie wiem jak to jest,czy miesko jest niezbedne?czy mozna go zastapic i czym?moze jest jakas str.lub informacja dot.weg.u dzieci,pyt.z innej beczki

 czy dziecko moze jesc jablko ze skorka?

,prazony slonecznik?czy nie traci wtedy swoich witamin i czy nie wydziela sie cos toksycznego?

czy dziecko moze pic zielona herbate,od jakiego wieku?

i jak to jest z ta dieta rozdzielna?czy warto stosowac ja rowniez u dziecka i czy jest taka zdrowa?

czy rzeczywiscie got.warzywa szkodza,bo obejrzalam sobie filmik na ten temat i mowia tam ,ze surowe warzywa nalezy jesc a got.wydzielaja toksyny

i ost.pyt.dot.dziecka ,otoz moa coreczka  od ok.2 tyg.ma czesto gazy,czy tzn.ze jest zle trawienie,prosze cos na ten temat

dziekuje bardzo za wszystkie odp.pozdrawiam

 


---------------------
Reklama - czytaj dalej poniżej



nie związana/y ze służbą zdrowia

Komentarze

Posty:
178
nie związana/y ze służbą zdrowia

moim zdaniem wpływ wegetarianizmu na zdrowie nie jest udowodniony (choć raczej nie jest on zły).

 Aczkolwiek co do dzieci to byłbym bardziej niż ostrożny. Dorosły może sobie eksperymentować ze swoimm zdrowiem. Ale w przypadku dziecka, zwłaszcza w okresie szybkiego wzrostu, lepiej może nie ryzykować. Tradycyjnie zawsze jadło się mięso w naszej kulturze i dzieci były w zdecydowanej większości zdrowe. Poza tym dieta bezmięsna zwykle kończy się niedoborem żelaza, czyli anemią (dlatego mówi się, że osoby niejedzące mięsa są spokojniesze, często niestety aż nazbyt spokojne..).

A skutki mogą być niedobre:  "U dzieci z niedoborem żelaza stwierdzono
opóźnienia wzrostu i rozwoju, trudności w nauce, a także brak odporności na
choroby zakaźne. Dorośli skarżą się często na objawy zmęczenia i zmniejszenie
zdolności do pracy." (źródło: http://www.ochoroba.pl/artykuly/696-zelazo ) 

Wiem, że wegetarianie mmówią, że można żelazo dostarczyć inaczej niż z pomocą miesa, ale w praktyce się to po prostu nie udaje. Tym bardziej w naszym klimacie.

 

Posty:
322
dietetyk

Witam,

wiele dorosłych wegan rezygnuje również z podawania swojemu dziecku mięsa. Mięso jest źródłem pełnowartościowego białka oraz przyswajalnego żelaza oraz witaminy B12. Substytutem, czyli zamiennikiem mięsa są rośliny strączkowe (soja, soczewica, groch, fasola). Najwięcej białka zawiera soja i na rynku jest wiele produktów z niej przygotowanych np. tofu. Jednak należy pamiętać, ze tylko odpowiednio zbilansowana dieta bez mięsa dostarczy odpowiednich ilości białka, niezbędnego do budowy młodego organizmu oraz żelaza. Należy mieć również na uwadze fakt, że tylko w produktach mięsnych występuje witamina B12, dlatego należy ją stosując dietę wegetariańską suplementować.

Jabłko może być jedzone przez dziecko ze skórką, tym bardziej, że podawane wraz z skórką zawiera więcej witamin oraz błonnika, korzystnie wpływającego na pracę przewodu pokarmowego. Oczywiście jabłko należy dokładnie umyć przed podaniem dziecku.

Ziarna słonecznika są doskonałym źródłem witaminy E (witamina młodości oraz antyoksydant), witamin z grupy B, w szczególności witaminy B1 oraz niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (głównie kwasu linolowego), który jest niezbędny do prawidłowego rozwoju dziecka oraz u osób dorosłych w zaburzeniach lipidowych, zmniejsza cholesterol. Prażenie często stosuje się w celu wydobycia większych właściwości aromatycznych produktu. Jeżeli proces prażenia było odpowiednio krótki i produkt nie uległ spaleniu, nie powinno to wpłynąć na jego właściwości.  

W przypadku herbaty zielonej należy ostrożnie podawać ja przynajmniej do10 roku życia dziecka. Parzona krótko herbata (ok 1-2 minuty) zawiera znaczne ilości teiny, substancji mającej działanie pobudzające, które niezbyt korzystnie wpłynie na rozwój małego dziecka. Jeżeli herbatę zieloną będziemy parzyć dłużej, tzn. powyżej 3 minut do naparu przedostaną się garbniki, które zneutralizują działanie teiny i wtedy taki napar ma działanie relaksujące, można podać dziecku. Najlepiej jednak, by nawet ten długo parzony napar podawać rozcieńczony jeszcze z wodą.
Oczywiście nie należy przesadzać z ilością herbaty zielonej, innymi polecanymi wpływami w diecie dziecka powinna być woda źródlana, herbatki owocowe oraz przecierowe soki owocowe i warzywne.  

Warzywa i owoce w postaci surowej są najlepszym źródłem witamin i składników mineralnych, jeżeli je gotujemy część witamin ulega zniszczeniu pod wpływem temperatury oraz część witamin zostaje wypłukiwane do wody, dlatego gotowane warzywa i owoce maja ich znacznie mniej niż w postaci surowej. Raczej o powstawaniu toksycznych substancji nie powinny być tu mowy, ale oczywiście ważne jest także rodzaj metalu z jakich są garnki w których gotujemy. Powinny one być  z odpowiedniego metalu, coraz częściej używane są także garnki ceramiczne.
Znaczne mniejsze straty witamin w przypadku gotowania warzyw i owoców są podczas gotowania na parze, dlatego zachęcałabym do korzystania z tej techniki kulinarnej.   

 

Pozdrawiam, Diana Wolańska

Posty:
322
dietetyk

O sposobach na wzdęcia i waitry, zachęcam do lektury pozniższego artykułu

http://www.ochoroba.pl/2191-wiatry-i-wzdecia-%E2%80%93-jak-sobie-z-nimi-poradzic

Posty:
16
nie związana/y ze służbą zdrowia

U mojej córki pojawiły się i równie szybko znikneły nadmierne gazy po odstawieniu picia przez słomkę.

Posty:
108
nie związana/y ze służbą zdrowia

dziekuje bardzo za szybkie odp.

mam pyt.jezeli coreczce to nie przejdzie to czy mam sie z tym zwrocic to lekarza,czy takie oddawanie wiatrow nie jest rezultatem tego,ze cos zlego sie dzieje,czytalam pani artykul i to prawda,ze coreczka je np.slodycze,ale je od dawna a te doleglwosci ma od ok.2 tyg,

a co do diety rozdzielnej,czy jest ona rzeczywiscie taka zdrowa i prawidlowa,troche trzeba sie nagimnastykowac zeby nie laczyc bialko z weglowodanami,poczytalam sobie troszke i wlasnie takie mieszanie pokarmow wywoluje rozne dolegliwosci ukl.pokarmowego,ale glowa mala co z czym mozna i nie mozna hmm,ale moze maja racje?nie wiem juz co o tym myslec :-(

a co do mieska,ile razy w tyg i jaka ilosc powinno zjadac dziecko(ponad 2 lata)?bo wiem,ze rybke 2 *w tygodniu,mala je malo mieska,czy grozi jej anemia w zwiazku z tym?

i na koniec wspomne jeszcze o tych gotowanych warzywkach,otoz na youtube jest taki filmik pt,,jedzenie ma znaczenie 1" i tam sie  wypowiadaja,ze gotowane jedzenie traci enzymy,ktore pomagaja w trawieniu,kiedy got.sie jedzenie system immulogiczny reaguje na nie jak na toksyny,po prostu organizm nie rozpoznaje  tej zywnosci i traktuje ja jako toksyne,nastepuje leukocytoza....itd,przerazilam sie tymi wypowiedziami i namieszali mi niezle w glowie,wiec jak to jest z tym gotowaniem???JESZCZE RAZ DZIEKUJE ZA POMOC!!!

Posty:
165
nie związana/y ze służbą zdrowia

Ja nie laczylem bialka z weglowodanami, i czulem sie wtedy calkiem niezle. OStatnio przestalem, bo czasu mialem coraz mniej (bo jednak robienie sobie kanapek z warzywami zajmuje troche czasu), ale raczej polecam. Jak jadlem mieso, to nie ruszalem weglowodanow przez conajmniej 3-4 godziny. A po weglowodanach jadlem mieso juz po godzinie, poltorej - wiec to nie taka straszna tragedia.

Zaleta tej diety jest m.in. to, ze sie je mniej, bo nie mozna zjesc obiadu na zasadzie: ziemniaki, kotlecisko i surowa. Kotlecisko z suroweczka i spokoj. Potem sie zazwyczaj weglowodanow nie chce jesc.

Aaa, i nie pilem plynow conajmniej 30 min po jedzeniu.

Odnosnie nie tolerowania gotowanych pokarmow, to co tez oni wymyslaja. Nie daj sie zwariowac ;) Zreszta to jest fikcyjny problem. JAk sie je surowke czy salatke, to jest to zazwyczaj surowe warzywo ;) Podobnie owoce. Gotowalas kiedys owoce przed podaniem dziecku ? ;) Pewnie nie, bo to bzdura. Wiekszosc warzyw i owocow spozywamy na surowo. Gotujemy troche w zupach, czasem sie dusi np. marchewke. Ale przeciez marchewke mozna jesc tarta na tarce i jest super smaczna. 

Filmik sponsorowany chyba przez producentow nowego "pokarmu", prosto z buszu dorzecza amazonii. Przegladalem to wtedy i zaraz, co oni ta chcieli ludziom wcisnac. Kakaowiec albo jakas jagode, nie pamietam dokladnie. Ale od razu to smierdzi komercha.A najlepsze byly zdania "Badania wykazaly" - ale gdzie, jakie badania, na jakiej grupie, w jakim okresie czasu, jaka byla grupa porownawcza, jaka grupa wiekowa itd itp ?

Jak przebadali grupe 100 mieszkancow Amazonii np. w wieku 20-26 lat, ktorzy zywia sie tylko jagoda czy kakaem i wyszlo im, ze sa mega, hiper zdrowi to ja nie chce nic mowic, ale to samo by im wyszlo, gdyby ta sama setka zarla przez miesiac frytki mcdonalds i pila ukrainska wodke, albo gorzej, np. tego syfa bolsa.

Po prostu ludzie w tej grupie wiekowej sa zazwyczaj zdrowi, ich organy wydolne, odporne.

"Badania wykazaly" - bez jaj ! Jakie badania ???

Tak na szybko - to brzmi jak sprytna kampania komercyjna i ja bym sie tymi ich opiniami na temat gotowanych warzyw, nie przejmowal.

Posty:
108
nie związana/y ze służbą zdrowia

mario dzieki za wypowiedz,a jednak ta dieta jest sensowna,troche mnie uspokoiles o te gotowane warzywa.pozdrawiam

Posty:
16
nie związana/y ze służbą zdrowia

ostatnio słyszłam, że semiwegetarniazm jest najabrdziej optymalnym sposobem żywienia, bo je się tam wzystko prócz czerwonego mięsa, czyli białe mięsko jak drób, indyk i ryby sa jedzone.

W sumie wydaje mi się nawet dość racjonalne i osoby dbające o swój jadłospis w zasadzie tak jedzą, bo chude mięsa to białe mięsa.  


Na ten temat:


Wiedza użytkowników:

badania (64)
choroby (416)
ćwiczenia (13)
diety (50)
intymnie (61)
leczenie (117)
lekarze (9)
leki (64)
operacje (10)
placówki (10)
porady (409)
prośby (1)
przepisy (58)
urazy (18)
wypadki (32)
zabiegi (36)




Realizacja stronki: openBIT