
Może po prostu powiedz jej, że zdrowo Cię wkurza i żeby wzięła się w garść, zanim wszyscy znajomi będą mieli dość jej zrzędzenia? Skoro nie można po dobroci, może trzeba się zdecydować na bardziej radykalne kroki;)
Ja uważam, że nie należy zwracać uwagi na takie osoby, jeśli po jakimś czasie uznajemy, że mimo naszych rad i przekonań nie poczyniły kroków ku lepszemu. Bywają takie osoby które nadmiernie o wszystko się martwią i przesadnie panikują, uważam, że należy zostawić ich samym sobie aż się same zmęczą sobą, jeśli to możliwe? :)
Różne są typy osobowości. Każdy ma swój własny temperament, system wartości, itd. Tak, jak każdy z nas jest niepowtarzalny, tak też w sposób unikatowy dla siebie postrzega świat i ludzi. To, jak odbieramy rzeczywistość (a także to, czy pozytywnie, czy też negatywnie) jest wynikiem zarówno wyposażenia biologicznego, jak i rozmaitych doświadczeń, zdobywanych od wczesnego dzieciństwa, a nawet życia płodowego przez całe życie. Generalnie raz ukształtowana osobowość może się zmienić w bardzo niewielkim stopniu. Ponieważ mówisz o koleżance z pracy, to zapewne jest to osoba dorosła o ukształtowanej już osobowości. Muszę Cię zmartwić, ale niewiele można zrobić w sprawie, o której piszesz. Można próbować zmienić nieco nastawienie koleżanki do życia, ale po pierwsze zmiana ta polegałaby na "załagodzeniu" intensywności jej pesymizmu, a po drugie to ona sama musiałaby chcieć się zmienić. Jedyne, co Ci pozostaje, to (o ile to możliwe) unikać kontaktu z ową koleżanką i jednocześnie otaczać się optymistami.
Ciesz się także, że jesteś optymistką - badania dowodzą, że optymiście żadziej chorują, dłużej żyją i osiągają większe sukcesy w życiu osobistym i zawodowym :)
Moja koleżanka z pracy jet straszną pesymistką, wszystko widzi na czarno, wszystkim się zamartwia, ciągle narzeka. Na początku było mi jej trochę żal, przejmowałam się każdym jej problemem i służyłam dobrą radą. Teraz zaczyna mnie to irytować, chciałabym żeby zmieniła trochę swoje podejście do życia. Starałam się jakoś na nią wpłynąć, żeby zaczęła myśleć inaczej, pozytywnie. Ale nie ma żadnych efektów. Czy można jej jakoś pomóc czy trzeba ją akceptować taką jaka jest?
---------------------
Reklama - czytaj dalej poniżej