Artykuły | Ochoroba.pl
02.02.2026 Dziś imieniny Kornela, Marii, Mirosławy


Artykuły

Wybrane z działu:

Artykuł

O kleszczach i boreliozie

Kleszcze borelioza

Wraz z nadejściem lata pojawiają się w mediach ostrzeżenia przed kleszczami.

Artykuł

Antyutleniacze przeciw nowotworom

antyutleniacze rak witamina C leczenie ból.jpg

Od wielu dziesiątków lat cały świat medyczny szuka sposobu na zmniejszenie zapadalności na choroby nowotwor

Artykuł

Kamienie żółciowe

Kamienie żółciowe powstają przede wszystkim z cholesterolu i zawierają niewielkie domieszki soli wapnia, sodu i magnezu. Dlatego zagrożone są nią osoby o podwyższonym poziomie cholesterolu. Choroba rozwija się powoli, początkowo nie odczuwa się objawów. Dolegliwości towarzyszą dopiero stanom zapalnym w drogach żółciowych, które pojawiają się w związku z obecnością kamieni.

Na kamicę żółciową - bo tak się nazywa choroba, w której występują kamienie żółciowe - najczęściej chorują kobiety po 40. roku życia, które rodziły (szczególnie otyłe). Równie często cierpią na nią otyli mężczyźni.

Jej rozwojowi sprzyjają zaburzenia gospodarki tłuszczowej w organizmie takie jak:

  • podwyższony poziom trójglicerydów,
  • ciąża,
  • zaburzenia hormonalne i inne.

Kamienie tworzą się, gdy ulegają zmianie właściwości żółci, ochronnego śluzu ifosfolipidów; czasem mają związek z infekcjami dróg żółciowych.

Na powstanie kamicy żółciowej wpływ ma też zła dieta (np. spożywanie ciężkich i tłustych pokarmów).

Leczenie

Najczęstszym sposobem leczenia jest operacyjne usunięcie pęcherzyka żółciowego wraz z kamieniami żółciowymi. Istnieją też sposoby mniej radykalne, które skutkują, gdy są zastosowane dostatecznie wcześnie; na przykład rozpuszczanie zalegających złogów, z których tworzą się kamienie, przy pomocy leków zawierających kwasy żółciowe. Jeśli przewód, którym żółć dopływa do pęcherzyka żółciowego, jest drożny, a same złogi niezbyt duże, to po kilku miesiącach leczenia złogi mogą ulec rozpuszczeniu. Jeśli nie jest drożny - to rozpuszczanie kamieni może nie dać rezultatu i wówczas konieczny jest zabieg chirurgiczny.

Tradycyjne operacyjne usuwanie kamieni żółciowych bywa ostatnio zastępowane przez usuwanie kamieni bez konieczności otwierania jamy brzusznej. Z niewielkim nacięciem powłok i z użyciem fiberoskopu można dotrzeć do pęcherzyka żółciowego, w którym znajdują się kamienie. Tym sposobem może być leczonych nawet do 90 proc. chorych.

Najnowszą metodą leczenia jest rozbijanie kamieni żółciowych przy pomocy ultradźwięków, bądź fali uderzeniowej. Niestety wciąż nie wszystkie placówki służby zdrowia dysponują potrzebną do tej metody aparaturą.

Nie leczona przez wiele lat kamica może doprowadzić do uszkodzenia wątroby i trzustki.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Możliwość nawrotów choroby (nawet po usunięciu pęcherzyka żółciowego) nakazuje usunąć z organizmu przyczyny zaburzeń gospodarki tłuszczowej prowadzących do powstawania kamieni. Z tego też powodu osoby z podwyższonym poziomem cholesterolu powinny zachowywać wymaganą dietę i przyjmować zalecane leki, a jeżeli piją kawę, to powinny ją odpowiednio parzyć.

Zapobieganie i leczenie kamicy żółciowej jest znacznie skuteczniejsze, gdy w żywieniu stosuje się bogatą w błonnik dietę wegetariańską. Niezdecydowani na takie rozwiązanie mogą dodawać do każdego posiłku otręby pszenne lub owsiane.

Artykuł

Zanim wsiądziesz do samolotu

lato2.jpg

Nadchodzi sezon urlopów i wyjazdów zagranicznych. Co trzeba wiedzieć, jeśli szykujemy się do podróży samolotem? Komu nie wolno latać?

Artykuł

Nieznany zabójca palaczy !

Przewlekła obturacyjna choroba płuc rak płuc choroby oskrzeli choroby płuc

- Na coś trzeba umrzeć - często mawiają młodzi palacze. Gdyby wiedzieli jak umierają chorzy na Przewlekłą Obturacyjną Chorobę Płuc być może zmieniliby zdanie. Właśnie na tę chorobę zapada co czwarty miłośnik tytoniu.

 

Jej występowanie wiąże się z długotrwałym paleniem tytoniu oraz wdychaniem substancji drażniących w czasie pracy. Zagrożeni są zarówno palacze czynni jak i biernie wdychający dym tytoniowy. Większość zachorowań dotyka osób starszych. Szacuje się, że choroba dotyka co czwartego palacza. Wystąpienie POChP zwiększa się wraz z długością trwania nałogu tytoniowego bądź wdychania substancji drażniących. W przypadku palaczy mówi się o tzw. ?paczkolatach" (paczkorok to jedna paczka papierosów wypalanych dziennie - w uproszczeniu, ponieważ nie brane są pod uwagę gatunki papierosów, ich moc i jakość filtra). Choroba dotyka co dziesiątego Polaka po 40-stym roku życia, i jej częstotliwość zwiększa się wraz z wiekiem chorych. Wśród siedemdziesięcioletnich palaczy POChP występuje u co drugiej osoby.

[[OPENX]]

Badania naukowców wskazują, że POChP występuje częściej u kobiet. Jest to odwrócenie występującej jeszcze 30 lat temu sytuacji. Do lat 80. ofiarami przewlekłej obturacyjnej choroby płuc padali częściej mężczyźni.

Dyskretny dusiciel

Objawy choroby nie są widoczne, i samodzielnie trudno jest ją wykryć. POChP, niezauważona może rozwijać się latami. Pierwszym zauważalnym objawem jest pojawienie się częstych duszności po wysiłku fizycznym, u osób w wieku średnim (około 50 roku życia). Często chorzy samodzielnie i mylnie diagnozują duszności jako spadek kondycji związanej z wiekiem, i nie podejmują kontaktu z lekarzem. Duszności wraz z postępującą chorobą nasilają się, co może skłaniać do diagnozowania zarówno przez chorych jak i lekarzy, wystąpienia astmy.

POChP powołuje nieodwracalne uszkodzenia oskrzeli i płuc, dużo poważniejsze w skutkach niż przy występowaniu astmy. Oskrzela narażone na dym lub substancję drażniące, kurczą się i grubieją, co ogranicza ruch powietrza. Zmiany występują na poziomie pęcherzyków płucnych, odpowiedzialnych za zbieranie z krwi dwutlenku węgla i zaopatrywanie jej w tlen. Pęcherzyki w wyniku choroby zlewają się, stając się mało wydajne co daje efekt duszności i niedostatku tlenu przy zwiększonym ruchu.

Dym zabija również naczynka docierające do pęcherzyków płucnych co utrudnia przedostawanie się tlenu z płuc do krwi. Powoduje to niedotlenienie całego organizmu. Z niedoborem tlenu walczą serce, mięśnie, naczynia krwionośne, mózg, który z trudem pracuje. Pojawiają się problemy z orientacją, pamięcią, zaburzenia nastroju, lęk czy depresja.

W przeciwieństwie do astmy, choroba w zaawansowanym stadium nie jest łatwa do opanowania i może być bardzo groźna.

Licz na siebie

W przypadku wykrycia POChP pierwszym działaniem powinno być natychmiastowe rzucenie palenia oraz systematyczne ćwiczenia mające zatrzymać spadek kondycji mięśni oddechowych. W przypadku zaawansowanych zmian w płucach, tego typu intensywne działania mogą być bardzo utrudnione. Duszności skutecznie ograniczają rozpoczęcie aktywności, a nałóg jak zawsze jest trudny do zwalczenia.

Choroba jest prosta do zdiagnozowania, niestety rzadko ujawniana przez lekarzy rodzinnych ze względu na niewielką wiedzę o jej występowaniu. Jej wykrycie odbywa się poprzez osłuchanie płuc chorego, wywiad lekarski, wykonanie badania przepływu powietrza przez oskrzela (tzw. spirometrię) oraz zlecenie zdjęcia rentgenowskiego, co wyklucza raka bądź gruźlicę. Warto wiedzieć, że poprawnie wykonane badanie spirometrii nie jest standardem. Często zdarzają się błędnie wykonane badania.

Ruch to walka o tlen

Chorzy na POChP dzielą się na dwa rodzaje. Część z nich jest chuda i wyniszczona. Ich mięśnie są słabe, co uniemożliwia prawidłowe oddychanie. Niski poziom tlenu w krwi wywołuje u nich duszności, co powoduje głośne i ciężkie sapanie. Tę grupę chorych lekarze określają jako pink puffers, czyli ?różowi walczący". Druga grupa, tzw. blue bloaters - ?niebiescy zrezygnowani" charakteryzuje się wyższą wagą i sinym odcieniem skóry. Ci chorzy mniej aktywnie zabiegają o tlen, co skutkuje szybszym wystąpieniem problemów z sercem oraz większą liczbą zgonów, niż ma to miejsce w przypadku ?różowych walczących".

U chorych na astmę leczenie skurczonych oskrzeli, jest dużo prostsze. W porównaniu do astmy, leczenie POChP jest bardzo trudne, ze względu na trwale zniszczone dymem pęcherzyki płucne. W leczeniu stosuje się tzw. stenty chemiczne, wdychane w postaci aerozolu, które pozwalają złagodzić duszność. Ich działanie ułatwia wydalenie powietrza z zapadniętych płuc, z czym chory na POChP ma największy problem. Niezwykle ważna w kuracji jest również aktywność fizyczna. Brak ruchu może być zabójczy. Nawet w zaawansowanym stadium choroby wskazana jest aktywność, którą mogą być zwykłe spacery czy ćwiczenia, możliwe do wykonywania nawet przez chorego przebywającego w pozycji siedzącej (ruch rękami i nogami) lub leżącej (napinanie mięśni). Odpowiednie ćwiczenia powinny zostać dobrane po konsultacji z lekarzem specjalistą. Wysiłek poprawia pracę płuc i nie musi prowadzić do duszności. Im wcześniej chory rozpocznie ćwiczenia, tym lepiej.

Palisz? Pamiętaj o konsekwencjach

Przewlekła obturacyjna choroba płuc stanowi olbrzymie zagrożenie. Co roku umiera na nią około 15 tys. Polaków, drugie tyle odchodzi na rentę. Jakość życia w fazie terminalnej choroby jest gorsza niż u chorych na raka płuc czy AIDS. Ponadto chorym nie przysługuje opieka paliatywna, będąca ?przywilejem" chorych na raka.

W Polsce liczba chorych na POChP niestety stale rośnie.

 

Na ten temat:


Wiedza użytkowników:

badania (64)
choroby (416)
ćwiczenia (13)
diety (50)
intymnie (61)
leczenie (117)
lekarze (9)
leki (64)
operacje (10)
placówki (10)
porady (409)
prośby (1)
przepisy (58)
urazy (18)
wypadki (32)
zabiegi (36)




Realizacja stronki: openBIT