17.04.2026 Dziś imieniny Anicety, Klary, Rudolfina


Dzieciaki i słodycze



Posty:
136

mam nadzieję, że wyrazicie swoje zdanie na temat podawania dzieciom słodyczy
wprowadziliśmy w domu zasadę, jaka panuje w wielu domach w krajach skandynawskich - słodycze goszczą na stole raz w tygodniu, w sobotę
i nie stosujemy ich jako nagrody za cokolwiek
ale trochę się obawiam, że Aga będzie je traktowała przez to jako zakazany owoc i jeszcze chętniej będzie po nie sięgać
może się za dużo nad tym zastanawiam, ale kilka moich koleżanek w ogóle nie daje dzieciom słodyczy i sądzę, że maluchy nic na tym nie tracą


---------------------
Reklama - czytaj dalej poniżej



nie związana/y ze służbą zdrowia

Komentarze

Posty:
20
nie związana/y ze służbą zdrowia

Tak jakoś zbłądziłem do tej grupy, i przypomniała mi się historia (autentyk!) z bratem koleżanki. Miał wtedy 5 lat.
Miał niedowagę, bo nic nie chciał jeść, poza słodyczami oczywiście. A i z nadmiaru słodyczy zaczął mieć jakieś problemy...
Za namową lekarza wprowadzono regułę - w domu stoi koszyk ze słodyczami. Wojtek może z niego wziąć, ile chce, ale tylko w sobotę do południa. Każda taka sobotnia "akcja" kończyła się ostrym rzyganiem małego. Jadł nawet, jak już wyraźnie nie mógł. Nie wiem, czy to na dobre wyszło...

Posty:
136
nie związana/y ze służbą zdrowia

przerażająca historia!
to my bardziej ograniczamy Agnieszce dostęp do słodyczy, po prostu dostaje od nas to, co uznamy za słuszne
ale nadal się zastanawiam...

Posty:
91
nie związana/y ze służbą zdrowia

Znam dzieci, które w ogóle nie jedzą słodyczy, a smak słodki znają z owoców, zawsze jest to jakieś rozwiązanie:)

Posty:
53
nie związana/y ze służbą zdrowia

Co może stanowić alternatywę dla słodyczy? Moje dzieci po wakacjach u babci, cały czas domagają się słodkości. Co mogę im podać w zmian?

Posty:
322
dietetyk

Co prawda maluchy szybko przyzwyczajają się do jedzenia słodkości, ale też można je od nich stopniowo odzwyczaić. Możesz podawać dzieciom porcje suszonych owoców z różnymi dodatkami, takimi jak jogurt naturalny.
Często dobrym rozwiązaniem są batony zbożowe. Zawierają one najczęściej musli, dodatek suszonych owoców i bakalii. Jeden taki baton ma około 100?120 kalorii. Warto pomyśleć o sałatkach owocowych polewanych jogurtem, domowym kisielu posypanym malinami i innych tego rodzaju daniach, które są słodkie:)
Warto też na stole postawić misę pełną owoców, zwłaszcza sezonowych, a gdy maluchy podrosną i przestanie im grozić zachłyśnięcie, także miseczką z pestkami dyni lub słonecznika, orzeszkami albo rodzynkami.

Posty:
91
nie związana/y ze służbą zdrowia

Doris,
uprzedzaj babcię, jeśli nie chcesz, żeby dzieciaki dostawały od niej słodycze.
Pewnie będzie się buntować, ale przecież dzieci są TWOJE i TY decydujesz, co jest dla nich dobre i jak chcesz je wychować.

Posty:
53
nie związana/y ze służbą zdrowia

Gdyby to było takie łatwe, to myślę, że wiele kobiet miałoby ten problem z głowy. wiele razy prosiłam rodziców i teściów by nie dokarmiali dzieci słodyczami, ale jako oni twierdzą "nasze wnuki są tak kochane, że nie potrafimy im odmówić", a niestety moje dzieci to wykorzystują:)

Posty:
129
nie związana/y ze służbą zdrowia

Witam wszystkich, jestem nowa na forum.
My razem z mężem ustaliliśmy już kilka lat temu, jak Jaś był mały, że słodycze będą ograniczone. Zresztą jesteśmy zdania, że dziecko dobrze widzi, co jedzą rodzice. Dlatego staramy się zdrowo żyć, pijemy dużo wody, jemy warzywa i owoce a w soboty jeździmy całą rodziną na rowerze. A słodyczy w domu nie ma. Tylko raz na jakiś czas kupujemy coś słodkiego.
Doris, moim rodzicom też wiele razy mówiłam, żeby nie dawali Jasiowi słodkości. Ale Jaś kilka razy mówił, że babcia to daje cukierki, a my nie. Ale chyba taka rola dziadków.

Posty:
52
psycholog

Ja się wypowiem z perspektywy psychologa. Najważniejsza jest konsekwencja: dzieci muszą mieć jasno określone zasady, których rodzice zawsze przestrzegają (kiedy jemy, co jemy, jeśli nie jemy to dlaczego).
Inną ważną kwestię poruszyła Pani Beata - dzieci doskonale widzą, co jedzą rodzice i uczą się od nich co jest dobre, a co złe ("skoro rodzice jedzą słodycze, to znaczy że robią dobrze").
Gdy rodzice spożywają słodkości w dużych ilościach, dzieci myślą, że takie zachowanie jest pożądane.Więc jeśli chcemy oduczyć dzieci jedzenia słodyczy, sami zrezygnujmy dając dobry przykład innym.
Pozdrawiam serdecznie!

Posty:
91
nie związana/y ze służbą zdrowia

A moja babcia nie dawała mi słodyczy - codziennie gotowała mi parówkę!
jak sobie teraz pomyślę, co w tych parówkach jest zmielone, to aż się włos na głowie jeży...
kiedyś z nią o tym rozmawiałam, babcia twierdzi, ze parówka to najlepszy posiłek dla dziecka, bo jest miękka
(a mi ręce opadają...)


Na ten temat:


Wiedza użytkowników:

badania (64)
choroby (416)
ćwiczenia (13)
diety (50)
intymnie (61)
leczenie (117)
lekarze (9)
leki (64)
operacje (10)
placówki (10)
porady (409)
prośby (1)
przepisy (58)
urazy (18)
wypadki (32)
zabiegi (36)




Realizacja stronki: openBIT