
Dużo wapnia ma ser żółty. Mak też ma dużo, ale ciężko go jeść codziennie - no a drożdżówki z makiem to chyba nie jest zbyt dobry pomysł codziennie:)
Z tego co mi mówi pewien wegetarianin ser żółty ma wapń, ale jest on w ogóle nieprzyswajalny przez organizm (tak samo jak każdy produkt mleczny).
Konrado, fakt bycia przez kogoś wegetarianinem nie wpływa w żaden
sposób na przyswajalność, bądź nie przyswajalność wapnia ;) O tym czy
wapń z produktów mlecznych jest przyswajalny czy nie jest, decydują
skomplikowane procesy chemiczne - ja tam chemikiem nie jestem, więc
trudno tu dyskutować.
Przejrzałem właśnie ten tekst o mleko-kalekach, i stara się on mocno
nastraszyć - czyli nie jest pisany przez kogoś obiektywnego. Na pewno
nie przekonuje argument o mleku jako alergenie - alergenem jest dziś
wszystko: trawy, zboża, jajka, mleko, kurz. Rozwój alergii nie ma nic
wspólnego z przydatnością bądź nie przydatnością danego produktu do spożycia - gdzieś czytałem artykuł na ten temat, i powód dla którego
ludzie są coraz częściej uczuleni na bardzo wiele substancji, jest
bardzo, bardzo złożony. W grę wchodzą: zanieczyszczenie środowiska,
sterylne środowisko - brak kontaktu z alergnemi od najmłodszych lat,
zmiany genetyczne itd itd. Jak ktoś nie toleruje laktozy, czy jest uczulony na mleko, to nie jest wina mleka ale tego kogoś :) To on jest
alergikiem, czy ma problem z laktozą. Większość populacji takiego
problemu nie ma (aczkolwiek ten procent spada, bo środowisko jest coraz
bardziej zanieczyszczone i liczba alergików rośnie).
Osteoporoza? Sorry, pisanie, że osteoporoza jest najczęstsza w
krajach gdzie się mleka więcej pije, to bzdura. Przecież osteoporoza
wiąże się po prostu ze starością - czyli, procent osób ze stwierdzoną
osteoporozą, rośnie tam, gdzie średnia długość życia rośnie (czyli jest
więcej starych ludzi, którzy ze starości gorzej przyswajają wapń i
łamią sobie kości - winą jest więc wydłużenie się średniej długości
życia, a nie mleko, czy inny składnik żywności - nie przeceniajmy
wpływu mleka ! )
Amerykanie i Finowie częściej chorują na zawały i cukrzycę, bo piją
dużo mleka ? Sory, Amerykanie to zawałowcy i cukrzycy, bo są najgrubszym
narodem świata - żrą wszystko co im wpadnie w zasięgu ręki, to i mają
cukrzyce !!! Jeżeli z Finami jest podobnie, to warto byłoby się temu
przyjrzeć, bo uchodzą za naród raczej zdrowy.
Inna sprawa, że prawdziwego mleka nikt z nas pewnie nie miał w
ustach całymi latami. Produkt, który dominuje na rynku (u nas i na
zachodzie) i który tylko z nazwy jest mlekiem, a jest papką mleko
podobną, to UHT. W procesie homogenizacji UHT niszczy się większość
składników zawartych w mleku, więc nie zawiera ono praktycznie nic z
mleka.
Natomiast samo mleko faktycznie jest kontrowersyjne.
W książkach Górnickiej i Tombaka faktycznie potwierdzają, że
zdolność przyswajania mleka mają dzieci tylko do 3 roku życia, ponieważ
posiadają enzym, który umożliwia przyswajanie składników mleka.
Natomiast potem tego enzymu już dzieci i ludzie dorośli nie mają w związku z tym nie przyswajają mleka - w wyniku działania kwasu solnego
mleka powstaje kazeina, czyli jak twierdzi Górnicka - klej do drewna :)
W związku z tym słodkie mleko ponoć nie jest wskazane dla ludzi
dorosłych i dzieci, ALE...
jak najbardziej wskazane są przetwory mleczne powstałe w wyniku
fermentacji, np. maślanka, kefir, jogurt (taki prawdziwy, nie różowy
budyń ze sklepu). I wg Górnickiej z tych produktów jak najbardziej
przyswajamy wapń - szczególnie z chudych produktów (najlepiej 0%
tłuszczu). Najlepsza ponoć jest maślanka.
Z serem żołtym faktycznie jest nieciekawie - przy jego produkcji dodają jakiś antybiotyków ponoć.
A odn mleka - to jest z nim jak ze wszystkim. Jedni się rozchorują
od samego patrzenia, inni całe życie będą pić, i będą silni jak tury
(patrz jak ludzie tolerują i nietolerują alkoholu - każdy organizm jest
inny). Tak wiec nie ma co panikować. Dieta i składniki diety powinny być dobierane indywidualnie - metodą prób i błędów :)
Ja tam mleko do kawusi piję - tzn ten wywar pseudo-mleczny uht ;)
Co do badań nad osteoporozą to z tego co wiem, to badali ludzi w tym samym wieku i wyszło, że najwięcej ludzi chorujących na osteoporozę pili mleko.
Czy kawa zbożowa Inka
jest rzeczywiście tak zdrowa czy to może chwyt marketingowy? Czy
dostarcza jakiś witamin? Których najwięcej?
---------------------
Reklama - czytaj dalej poniżej